Posts Tagged With: Sankt Petersburg

Rosja 2008 – dzień 21 – Sankt Petersburg, powrót

Tu nocowaliśmy w Petersburgu

Tu nocowaliśmy w Petersburgu

Nocleg na Dworcu Witebskim w Sankt Petersburgu jest dla nas niewątpliwą „atrakcją” wyjazdu, chociaż lekki stres udziela się wszystkim. Jako że niecodziennie mam okazję nocować w takich warunkach, budzę się wielokrotnie. Zimno, które ciągnie od kamiennej posadzki, daje o sobie znać. Ale tak to już jest, kiedy nie chce się wyciągać śpiwora z plecaka… Czytaj dalej

Reklamy
Categories: Rosja | Tagi: , , | Dodaj komentarz

Rosja 2008 – dzień 20 – Sankt Petersburg, cz. 2

Most Trinity w Petersburgu

Most Troicki w Petersburgu

Opuszczając Wyspę Zajęczą, na której znajduje się Twierdza Pietropawłowska, mamy okazję podziwiać jeden z piękniejszych petersburskich mostów – Most Troicki. On także jest zwodzony. Niestety nie zobaczymy tego, gdyż nie mamy w planach noclegu w mieście. Nasz pociąg do Warszawy odjeżdża przed północą. Jak wygląda takie podnoszenie mostu, możecie jednak zobaczyć tutaj. Jak widać, tłok na rzece jest nawet w nocy :).

Czytaj dalej

Categories: Rosja | Tagi: , , | Dodaj komentarz

Rosja 2008 – dzień 20 – Sankt Petersburg, cz. 1

Ze snu budzi mnie… cisza, postój pociągu na stacji w Pietrozawodsku, a właściwie piękna dziewczyna, która kładzie się spać naprzeciwko nas. Od razu mam ochotę, aby rozpocząć nowy dzień :). Na zewnątrz jest już ciemniej. Koniec z podziwianiem białych nocy.

Pociąg mknie dalej przez bezkresne rejony dzikiej Rosji. Na stacji w Świrze zatrzymujemy się na dłużej. Postanawiamy z tego skorzystać i rozprostować kości, bo następną taką okazję będziemy mieć dopiero w Sankt Petersburgu.

Do „Wenecji Północy” dojeżdżamy po godzinie 12, a więc w pociągu spędziliśmy prawie 24 godziny. Czymże to jednak jest, gdybyśmy chcieli porównać naszą trasę z Koleją Transsyberyjską, którą mam nadzieję kiedyś pokonać. Taszczymy nasze toboły do metra i jedziemy na Dworzec Witebski, skąd wieczorem ma odjechać nasz pociąg do Warszawy. Tam zostawiamy rzeczy w skrytkach i wio! Na miasto! Czytaj dalej

Categories: Rosja | Tagi: , , | Dodaj komentarz

Rosja 2008 – dzień 3 – Sankt Petersburg, cz. 2

Stojąc przed Soborem Kazańskim, po raz kolejny mamy okazję przekonać się, czym jest rosyjska mania wielkości. Dwie osoby o szerokich ramionach nie są w stanie objąć żadnej z kolumn, tworzących łuk przed świątynią. Sobór został zbudowany na początku XIX w., a więc jest około 100 lat starszy od drugiego, do którego właśnie zmierzamy.

Carska Rosja w Petersburgu

Carska Rosja w Petersburgu

Sobór Zmartwychwstania Pańskiego, bo o nim właśnie mowa, urzeka z kolei przepięknie dekorowanymi kopułami, charakterystycznymi dla cerkwi rosyjskich z XVI i XVII w. Cudem przetrwał okres 1918 – 1956, kiedy to były plany, aby świątynię zburzyć. Po śmierci Stalina, w 1956 r. sobór uznano za zabytek. Można przy nim spotkać Rosjan w strojach z okresu XIX w. caratu. Czytaj dalej

Categories: Rosja | Tagi: , , | Dodaj komentarz

Rosja 2008 – dzień 3 – Sankt Petersburg, cz. 1

Łóżko w przedziale okazuje się nadzwyczaj wygodne, co w pociągach nie zdarza się zbyt często. Pewnie dzięki temu mogę się w końcu porządnie wyspać, nie budząc się w nocy ani razu. Około godziny 6 wstajemy i szykujemy się do wysiadki.

Dworzec kolejowy w Petersburgu - nasz pociąg

Dworzec kolejowy w Petersburgu – nasz pociąg

Kiedy opuszczamy pociąg, na zegarach widnieje godzina 6.30 czasu moskiewskiego (w Polsce mamy godzinę 4.30 i dopiero świta).

Jak na kilkumilionową metropolię, dworzec Witebski w Sankt Petersburgu (miasto ma 5 dworców kolejowych, każdy obsługuje połączenia w innym kierunku) nie zachwyca wyglądem, przynajmniej z zewnątrz. Asfaltowe perony nie zachęcają do oczekiwania na pociąg. Swoje odczucia zmieniam diametralnie po wkroczeniu do budynku dworca. Przestronne wnętrze sprawia przyjemne wrażenie. Dla podróżnych, którzy chcą się przespać albo zdrzemnąć – nie ma żadnego problemu. Milicjanci, o, przepraszam… teraz już – policjanci czuwają nad naszym bezpieczeństwem. Czytaj dalej

Categories: Rosja | Tagi: , , | Dodaj komentarz

Blog na WordPress.com.