Posts Tagged With: Morze Białe

Rosja 2008 – dzień 15 – Morze Białe, Apatyty

Godzina rozpoczęcia mojej warty z Elą  przypada dość wcześnie, bo o godzinie 5. Nie jest to jednak dla mnie żadnym problemem, bo takie poranne wstawanie w namiocie to coś zupełnie innego niż ciepłe, domowe łóżko. Jest jeszcze jeden dodatkowy plus tej sytuacji: mogę nareszcie obserwować poranny odpływ :).

Na takiej warcie nic specjalnego się nie robi. Poza taszczeniem do obozu wyrzuconych przez morze pni i konarów drzew, rozmawiamy ze sobą i osobami, które obudziły się wcześniej. Warta każdej grupy trwa godzinę, więc po 6 kładę się z powrotem spać.

Czytaj dalej

Categories: Rosja | Tagi: , , , , , | Dodaj komentarz

Rosja 2008 – dzień 14 – Warzuga, Morze Białe, cz.2

To JEDNO drzewo z WIELOMA korzeniami

To JEDNO drzewo z WIELOMA korzeniami

Woda w rzeczce kolorytem nie odbiega od tej, jaką mieliśmy okazję obserwować w pobliżu miejsca naszego obozowiska. Opodal niej znajdują się ciekawe drzewa. Jedno z nich możecie obserwować na zdjęciu obok. Na pierwszy rzut oka mogłoby się wydawać, że to kilka drzewek rosnących obok siebie. Nic bardziej błędnego. To tak naprawdę jedno drzewo z kilkoma korzeniami. Ot, taka ciekawostka natury.

Warzuga

Warzuga

Osaczeni przez komary wracamy do autobusu i kierujemy się w stronę Warzugi – miejscowości „na końcu świata” położonej nad rzeką o tej samej nazwie, u jej ujścia do Morza Białego.

Osada charakteryzuje się przepięknymi drewnianymi domostwami, które, jeśli dobrze pamiętam, zostały odnowione dzięki pomocy Norwegów. To sprawia, że Warzuga ma sympatyczną atmosferę (jeśli tak to można ująć). Nasz przewodnik oprowadza nas po całej miejscowości i opowiada ciekawe rzeczy, które jednak potem wylatują mi szybko z głowy. Czytaj dalej

Categories: Rosja | Tagi: , , , , | Dodaj komentarz

Rosja 2008 – dzień 14 – Morze Białe, ametysty, cz.1

Nie ma to jak nocleg w namiocie, jeszcze do tego nad Morzem Białym… . Nawet nie chce się za długo spać. Nogi same rwą się do tego, aby wstać. O, nawet się zrymowało :). Moje dzisiejsze śniadanie jest z gatunku tych niezdrowych, czyli, jak pewnie się domyślacie, zupka chińska idzie w ruch. Wczorajsza próba odpalenia sprzętu skończyła się zajęciem palnika przez ogień (na szczęście nikt nie został ranny), ale na szczęście był to pojedynczy przypadek i dzisiaj obyło się bez takiej przygody.

Po śniadaniu czas na poranną toaletę. Z pomocą przychodzi niewielka rzeczka, która wpada do Morza Białego w pobliżu naszego obozu. Co ciekawe, rzeka jest czerwona, na co z pewnością mają wpływ wspomniane wcześniej czerwone piaskowce, które obficie tutaj występują. Niektórzy nie korzystają z dobrodziejstw słodkiej, żelazistej wody, woląc bardziej słoną – morską. Jej wygląd dla części naszej ekipy jest nie do zaakceptowania. Mnie to wszystko jedno. Woda z rzeki jest czysta, a to, że czerwona, to mi zupełnie nie przeszkadza. Po myciu jamy ustnej nie zauważyłem zmian w kolorze uzębienia, więc jest w porządku :).

Morze Białe

Morze Białe i autobus o poranku

Pora na sesję fotograficzną. Koleżanka pokazuje mi zdjęcia porannego odpływu. Kto by pomyślał, że takie spokojne morze, jakim jest Morze Białe, którego fale przypominają fale spokojnego, mazurskiego jeziora, a nawet są mniejsze, w kwestii przypływów bije na głowę nasze Morze Bałtyckie, przynajmniej na odcinku naszego wybrzeża. Żeby to jednak zobaczyć, trzeba wstać jeszcze wcześniej niż ja dzisiaj, więc jutro będę miał przedostatnią okazję. Morze cofa się kilkadziesiąt metrów, a więc widok musi robić wrażenie. Czytaj dalej

Categories: Rosja | Tagi: , , , , , | Dodaj komentarz

Rosja 2008 – dzień 13 – Umba, Morze Białe

Mimo tego, że wyjeżdżamy dzisiaj nad Morze Białe, wstajemy o tej samej godzinie co zazwyczaj, czyli około 8. Śniadanie smakuje inaczej niż zwykle. Może to dlatego, że przez najbliższe 3 dni nie będziemy mieli okazji „delektować się” akademikowym jedzeniem :D.

Po wczorajszych wyczynach naszego kierowcy nie boimy się o swoje bezpieczeństwo. Jest moc! Wyjeżdżamy około godziny 9. Czeka nad bardzo długa, bo kilkugodzinna podróż na południowe rubieże Półwyspu Kolskiego, nie leżące już co prawda w obrębie obszaru ograniczonego przez koło podbiegunowe, ale bez porównania dziksze niż okolice Apatytów.

Jezioro Imandra - tym razem w okolicy Polarnych Zor

Jezioro Imandra – tym razem w okolicy Polarnych Zor

Pierwszy przystanek na naszej trasie wypada nad jeziorem Imandra, dobrze Wam już znanym. Tym samym, którego wody służą do chłodzenia reaktora pobliskiej elektrowni atomowej. Jako że jesteśmy jeszcze bliżej tej elektrowni niż poprzednio, to i zapewne woda w jeziorze w tym miejscu jest cieplejsza :). Tym razem nie ma jednak czasu na kąpiel i chyba dobrze. Krótka przerwa na odpoczynek i sesję fotograficzną jest jak najbardziej wskazana. Czytaj dalej

Categories: Rosja | Tagi: , , , , | Dodaj komentarz

Stwórz darmową stronę albo bloga na WordPress.com.