Posts Tagged With: Kresy 2015

W krypcie u Hetmana: Żółkiew

Marszrutka z Krechowa przejeżdża przez żółkiewski rynek, na którym wysiadamy. Zgłodnieliśmy, więc czym prędzej szukamy miejsca, w którym można się posilić. Mogłoby się wydawać, że nic prostszego. Otóż nie! Znalezienie przyzwoitego lokalu w Żółkwi nie należy do łatwych rzeczy. I nie chodzi mi o jakiś wykwintny lokal z jedwabnymi obrusami czy innymi tego typu wymysłami, tylko o restaurację, w której nie zastanawiamy się, czy wyjdziemy z niej z problemami żołądkowymi.

W pierwszej restauracji, do której wchodzimy, trwa prywatna biesiada, więc nie zostajemy obsłużeni. W kolejnym barze wybór dań jest tak niewielki, że rezygnujemy mimo głodu. Po kilkunastu minutach poszukiwań w końcu decydujemy się na zamówienie czebureków, czyli pierogów z mięsem o charakterystycznym kształcie, na stoisku znajdującym się na samym środku żółkiewskiego rynku.
Czytaj dalej

Reklamy
Categories: Ukraina | Tagi: , , , , | 2 Komentarze

Na hetmańskiej ziemi: Żółkiew i Krechów

Po wizycie w podkarpackim uzdrowisku, Truskawcu, a także mieście Brunona Schulza, Drohobyczu, dzisiaj mamy zamiar odkrywać tereny położone na północ i północny-zachód od Lwowa. Naszym celem są dwa kresowe miasteczka: Żółkiew oraz Krechów, związane ze znanymi i zasłużonymi dla Polski rodami Żółkiewskich i Sobieskich.

Planując naszą podróż na Kresy, zastanawialiśmy się, które spośród miast w okolicach Lwowa (będących w zasięgu jednodniowej wycieczki) są warte odwiedzin. Po długich wahaniach i rozważaniach wybór padł na wspomniane dwie miejscowości, których historia i znajdujące się tam zabytki sprawią, że każdemu Polakowi serce zabije mocniej, gdy wspomni czasy I i II Rzeczpospolitej… .

Wyposażeni w przewodnik i podekscytowani wizytą w rodzinnych stronach wielkich polskich rodów, opuszczamy hostel i udajemy się w kierunku podmiejskiego dworca kolejowego. Mamy zamiar wsiąść do tzw. elektriczki i dojechać nią do Żółkwi.
Czytaj dalej

Categories: Ukraina | Tagi: , , , , , , | Dodaj komentarz

W mieście cynamonowych sklepów: Drohobycz

Na marszrutkę do Drohobycza oczekujemy około 20 minut. Udaje nam się wsiąść do busa relacji Truskawiec – Tarnopol. Oprócz dworca autobusowego, marszrutki do miasta Schulza można „łapać” także z przystanku przy drodze głównej prowadzącej do miasta. Wybór należy do Was :). Za przejazd płacimy 10 hrywien (dość sporo, jak na odległość, którą pokonujemy), ale za to wysiadamy tuż przy drohobyckim rynku, w stronę którego od razu się udajemy. Czytaj dalej

Categories: Ukraina | Tagi: , , , , | 2 Komentarze

Na tropie „Naftusi”, czyli spacer po Truskawcu

Lwów, poza oczywistymi walorami krajoznawczymi i kulturalnymi, jest znakomitą bazą wypadową do zwiedzania bliższych i trochę dalszych okolic. Doskonałe skomunikowanie z każdą częścią Ukrainy sprawia, że łatwo się stąd dostać w wiele interesujących miejsc. Również i my postanowiliśmy z tego skorzystać. To nasza pierwsza wyprawa, podczas której odwiedzamy nie tylko Miasto Lwa, ale także mniejsze miasteczka, mniej lub bardziej związane z historią Polski.

Dzisiaj zapraszam Was do Truskawca zwanego perłą karpackich kurortów. Jest to najbardziej znane balneologiczne uzdrowisko na Ukrainie, do którego każdego roku przybywają tysiące turystów i kuracjuszy. Czytaj dalej

Categories: Ukraina | Tagi: , , , , , | 9 Komentarzy

Lwów inaczej – dzień 1, cz. 2

Zgodnie z przyjętym założeniem, swych pierwszych kroków nie kierujemy w stronę centrum miasta. Naszym celem jest park leśny Gaj Szewczenki, a mówiąc dokładniej, znajdujące się w jego obrębie Muzeum Architektury Ludowej i Kultury Materialnej Wsi, usytuowane w północno-wschodniej części „starego” Lwowa. Można do niego dojechać tramwajem, autobusem lub marszrutką, a równie dobrze można się przespacerować i dotrzeć tu na piechotę. Od centrum to tylko 20 minut drogi, więc sądzę, że warto.

Skansen odwiedziłem już podczas swojej pierwszej wycieczki do Lwowa w 2011 roku i pamiętam, że zrobił na mnie pozytywne wrażenie. W muzeach na świeżym powietrzu jest coś takiego, co powoduje, że zwiedza się je z przyjemnością. Ten zapach starego drewna, zwierząt, trawy… . To wszystko sprawia, że jestem miłośnikiem skansenów wszelakiej maści i jeśli tylko mam taką możliwość, odwiedzam je bardzo chętnie.
Czytaj dalej

Categories: Ukraina | Tagi: , , , | Dodaj komentarz

Kresy wzywają, czyli w drodze na Wschód

Do tej pory moje wyjazdy na Ukrainę ograniczały się do odkrywania uroków Lwowa. Nie zapuszczałem się w pozostałe części kraju, choć bardzo mnie kusiło. W końcu założenie trzeba było zrealizować. Postanowiłem, że wybiorę się na objazd po zachodniej części Ukrainy z bazą wypadową we Lwowie.

Przy takiej koncepcji można pokusić się o zwiedzanie tylko najbliższych rejonów w ścisłym sąsiedztwie miasta, co nie oznacza, że wybór nie jest ciężki. Wręcz przeciwnie. Kresy obfitują w zabytki, a pozostałości polskości są w wielu miejscach widoczne do dziś. Po długich rozważaniach zdecydowałem: oprócz Lwowa odwiedzę Żółkiew, Krechów, Truskawiec i Drohobycz. Byłem ciekaw, jak bardzo prowincja obecnej Ukrainy różni się od wielkiego Lwowa.

Nie ukrywam, że dodatkowym motywem odwiedzin Kresów była chęć spędzenia czasu w miejscach, które przed II wojną światową należały do Polski i w których w latach 1939 – 1947 rozgrywał się dramat dziesiątek, a nawet setek tysięcy ludzi, żyjących w ciągłym stresie przed grasującymi w okolicach bandami UPA. To własnie historia ciągnie mnie na Kresy. Historia trudna i bolesna, ale taka, o której nie można zapomnieć i której nie można fałszować, co zdarza się niestety nawet wysoko postawionym urzędnikom państwowym w naszym kraju.

Podczas wspomnień z mojego ostatniego pobytu postaram się pokazać swoje subiektywne, choć nie tendencyjne odczucia odnośnie Ukraińców i wszystkiego, co udało mi się dostrzec na miejscu. Potrafię patrzeć trzeźwo na obecną sytuację u naszych wschodnich sąsiadów i postaram się Wam ją przedstawić. Zapraszam na Kresy! Czytaj dalej

Categories: Ukraina | Tagi: , , , | Dodaj komentarz

Stwórz darmową stronę albo bloga na WordPress.com.