Posts Tagged With: Chibiny

Rosja 2008 – dzień 18 – Chibiny

Wstając przed godziną 8 i mając na względzie dzisiejszą górską wędrówkę, łudzimy się, że dostaniemy na śniadanie bardziej pożywny posiłek. Chyba nie muszę pisać, czy moje marzenie się spełniło… Musimy znowu liczyć na swoje zapasy.

Ledwo co wsiadamy do naszego praktykowego autobusu, a już musimy wysiadać. W rzeczywistości wciąż jesteśmy na terenie Apatytów, choć na krańcu miasta. Przed nami całodzienny spacer po Chibinach – jednych z najstarszych gór na świecie.

Zanim opiszę geologię wspomnianego masywu, najpierw parę zdań charakteryzujących turystykę w tym miejscu. W Chibinach nie ma żadnych szlaków turystycznych ani schronisk, dlatego też podczas trekingu towarzyszy nam dwójka rosyjskich studentów i… dziecko.

Zgubić się tu nietrudno i wbrew pozorom nie są to góry całkiem bezpieczne. Pochłonęły już wiele ofiar. Największym niebezpieczeństwem są tutaj nisko zalegające chmury, które utrudniają orientację w terenie. Gdyby dzisiaj pogoda nie dopisała, z pewnością nie wyszlibyśmy w Chibiny. Jeżeli ktoś jest tutaj pierwszy raz, a się zgubi, ma poważny problem. Nie ma co liczyć na służby ratownicze. Może się albo modlić o odnalezienie drogi powrotnej, albo o spotkanie innych ludzi. Czytaj dalej

Categories: Rosja | Tagi: , , , | Dodaj komentarz

Rosja 2008 – dzień 11 i 12 – Apatyty, Kirowsk, Chibiny

Po imprezie do późnych godzin nocnych nie chce się wstawać. Na szczęście dzisiaj nigdzie nie wyjeżdżamy, więc możemy pospać dłużej, bo do godziny 9. Po śniadaniu schodzimy do świetlicy, gdzie tworzymy nasze sprawozdania z mapek. Zajmuje nam to kilka dobrych godzin z przerwą na obiad.

W ogóle… dzisiejszy dzień jest z gatunku tych, które chciałoby się zapomnieć, bo tylko praca i praca… od rana do nocy, bo nikt nie chce pracować jutro. Tym bardziej, że dzisiaj (zgodnie z harmonogramem) mamy ostatni dzień praktyk, a potem tylko… zwiedzanie rosyjskiej północy :). Każdy chce mieć to za sobą, więc się spręża.

Na szczęście udaje nam się skończyć wszystkie projekty (co prawda nie przed północą, ale przed pójściem do łóżeczka :)), więc od jutra fajrant! No… może nie licząc kolokwium zaliczeniowego, które czeka nas na zakończenie praktyk.

——————————————————————————————————————————————

Budzimy się rano przed godziną 8 i… jesteśmy trochę wkurzeni. Co to ma być? Pierwszy dzień bez pracy w terenie i… niebo potwornie zachmurzone. To tylko kwestia czasu, kiedy zacznie padać. Osobiście jestem zniesmaczony, ponieważ dzisiejszego dnia mamy w planach góry Chibiny, ale co poradzić…

Chibiny w okolicach Kirowska i nasz niezniszczalny autobus

Chibiny w okolicach Kirowska i nasz niezniszczalny autobus

Wyjeżdżamy do Kirowska w dobrym humorze, by po kilkudziesięciu minutach dotrzeć do miasta. Spoglądając za okno, spodziewam się, że za chwilę będziemy na miejscu. A tu zaskoczenie… autobus jedzie coraz dalej i dalej… i dalej. Zastanawiam się, czy jest jakaś droga, po której nie pojedzie nasz pojazd, bo asfalt już dawno się skończył, a dziury są coraz większe. Atmosfera, jaka panuje w autobusie jest hmmm… jakby to powiedzieć… wesoła. Kierowca rządzi! Po kilkunastominutowym PAZowym crossie (bo takiej marki jest nasz pojazd) w końcu się zatrzymujemy. Czytaj dalej

Categories: Rosja | Tagi: , , , , | 3 Komentarze

Stwórz darmową stronę albo bloga na WordPress.com.