Rosja

Rosja 2008 – dzień 22 – Białoruś, powrót

Budzę się około 6 rano w białoruskich Baranowiczach. Za oknami lasy, pola, lasy… Jemy śniadanie, oglądamy monotonny krajobraz, nalewamy wrzątku. Do Brześcia pozostało około 200 km, ale docieramy do niego już po godzinie 8! Żeby polskie pociągi mknęły tak szybko…

To, co zwraca moją uwagę w Brześciu, to piękny budynek dworca kolejowego. Może i na Białorusi jest bieda, ale dworce kolejowe to coś, czym Białoruś i inne, byłe republiki ZSRR za naszą wschodnią granicą mogą się poszczycić. A zresztą… co ja będę opowiadał. Zdjęcie poniżej mówi samo za siebie. Uwierzcie mi, że dworzec od wewnątrz sprawia równie dobre, a nawet jeszcze lepsze wrażenie. Można by rzec: Europa! I wcale nie ma w tym odrobiny przesady.

Dworzec kolejowy w Brześciu

Dworzec kolejowy w Brześciu

Czytaj dalej

Categories: Rosja | Tagi: , | Dodaj komentarz

Rosja 2008 – dzień 21 – Sankt Petersburg, powrót

Tu nocowaliśmy w Petersburgu

Tu nocowaliśmy w Petersburgu

Nocleg na Dworcu Witebskim w Sankt Petersburgu jest dla nas niewątpliwą „atrakcją” wyjazdu, chociaż lekki stres udziela się wszystkim. Jako że niecodziennie mam okazję nocować w takich warunkach, budzę się wielokrotnie. Zimno, które ciągnie od kamiennej posadzki, daje o sobie znać. Ale tak to już jest, kiedy nie chce się wyciągać śpiwora z plecaka… Czytaj dalej

Categories: Rosja | Tagi: , , | Dodaj komentarz

Rosja 2008 – dzień 20 – Sankt Petersburg, cz. 2

Most Trinity w Petersburgu

Most Troicki w Petersburgu

Opuszczając Wyspę Zajęczą, na której znajduje się Twierdza Pietropawłowska, mamy okazję podziwiać jeden z piękniejszych petersburskich mostów – Most Troicki. On także jest zwodzony. Niestety nie zobaczymy tego, gdyż nie mamy w planach noclegu w mieście. Nasz pociąg do Warszawy odjeżdża przed północą. Jak wygląda takie podnoszenie mostu, możecie jednak zobaczyć tutaj. Jak widać, tłok na rzece jest nawet w nocy :).

Czytaj dalej

Categories: Rosja | Tagi: , , | Dodaj komentarz

Rosja 2008 – dzień 20 – Sankt Petersburg, cz. 1

Ze snu budzi mnie… cisza, postój pociągu na stacji w Pietrozawodsku, a właściwie piękna dziewczyna, która kładzie się spać naprzeciwko nas. Od razu mam ochotę, aby rozpocząć nowy dzień :). Na zewnątrz jest już ciemniej. Koniec z podziwianiem białych nocy.

Pociąg mknie dalej przez bezkresne rejony dzikiej Rosji. Na stacji w Świrze zatrzymujemy się na dłużej. Postanawiamy z tego skorzystać i rozprostować kości, bo następną taką okazję będziemy mieć dopiero w Sankt Petersburgu.

Do „Wenecji Północy” dojeżdżamy po godzinie 12, a więc w pociągu spędziliśmy prawie 24 godziny. Czymże to jednak jest, gdybyśmy chcieli porównać naszą trasę z Koleją Transsyberyjską, którą mam nadzieję kiedyś pokonać. Taszczymy nasze toboły do metra i jedziemy na Dworzec Witebski, skąd wieczorem ma odjechać nasz pociąg do Warszawy. Tam zostawiamy rzeczy w skrytkach i wio! Na miasto! Czytaj dalej

Categories: Rosja | Tagi: , , | Dodaj komentarz

Rosja 2008 – dzień 19 – Apatyty, powrót

Wszystko co dobre, szybko się kończy. Tak jest i tym razem. Po ostatniej, porannej pobudce, udajemy się na śniadanie. Kończąc posiłek, już nie mogę się doczekać wieczornej, niedzielnej kolacji i poniedziałkowego obiadu – już w Polsce.

Nie pozostaje nam już nic innego, jak tylko sprawdzić, czy wszystko spakowaliśmy i czy nasze piękne okazy są odpowiednio zabezpieczone. Łagodnie mówiąc, nasze plecaki ważą trochę więcej niż podczas podróży z Polski. Będziemy musieli się jeszcze pomęczyć, dźwigając je po drodze, ale czego się nie robi dla ametystów i innych precjozów, które z sobą wieziemy :). Tuż przed wyjazdem urządzamy sobie sesję fotograficzną naszego akademika, aby było co wspominać.

Dworzec w Apatytach

Dworzec w Apatytach

Około godziny 11 wyjeżdżamy na stację kolejową w Apatytach. Po dotarciu na miejsce żegnamy się z naszym ulubionym kierowcą, którego będziemy bardzo miło wspominać. Był po prostu niezniszczalny, podobnie jak nasz wehikuł :D. Czytaj dalej

Categories: Rosja | Tagi: , , | Dodaj komentarz

Rosja 2008 – dzień 18 – Chibiny

Wstając przed godziną 8 i mając na względzie dzisiejszą górską wędrówkę, łudzimy się, że dostaniemy na śniadanie bardziej pożywny posiłek. Chyba nie muszę pisać, czy moje marzenie się spełniło… Musimy znowu liczyć na swoje zapasy.

Ledwo co wsiadamy do naszego praktykowego autobusu, a już musimy wysiadać. W rzeczywistości wciąż jesteśmy na terenie Apatytów, choć na krańcu miasta. Przed nami całodzienny spacer po Chibinach – jednych z najstarszych gór na świecie.

Zanim opiszę geologię wspomnianego masywu, najpierw parę zdań charakteryzujących turystykę w tym miejscu. W Chibinach nie ma żadnych szlaków turystycznych ani schronisk, dlatego też podczas trekingu towarzyszy nam dwójka rosyjskich studentów i… dziecko.

Zgubić się tu nietrudno i wbrew pozorom nie są to góry całkiem bezpieczne. Pochłonęły już wiele ofiar. Największym niebezpieczeństwem są tutaj nisko zalegające chmury, które utrudniają orientację w terenie. Gdyby dzisiaj pogoda nie dopisała, z pewnością nie wyszlibyśmy w Chibiny. Jeżeli ktoś jest tutaj pierwszy raz, a się zgubi, ma poważny problem. Nie ma co liczyć na służby ratownicze. Może się albo modlić o odnalezienie drogi powrotnej, albo o spotkanie innych ludzi. Czytaj dalej

Categories: Rosja | Tagi: , , , | Dodaj komentarz

Rosja 2008 – dzień 17 – Oleniegorsk, Apatyty

Dzisiejszy dzień jest wyjątkowy. W planach mamy bowiem odwiedzenie miejsca położonego najdalej na północ, do którego kiedykolwiek dotarliśmy, o współrzędnych geograficznych:  68°09’N oraz 33°12’E. Tym miejscem jest kamieniołom kwarcytów w Oleniegorsku (czyli mówiąc po polsku – w Jeleniej Górze), w którym wydobywa się także rudę żelaza.

Podróż z Apatytów zajmuje nam więcej czasu niż wczoraj. Jedziemy tą samą trasą, którą poruszaliśmy się do Monczegorska. Tym razem nie zajeżdżamy jednak do tego miasta, a jedziemy na północ główną drogą, do wspomnianego wcześniej Oleniegorska – miasta oddalonego „zaledwie” 100 km od Murmańska i 90 km od Apatytów.

W odkrywce kwarcytów w Olenogorsku... 300 m w głąb ziemi

W kopalni w Oleniegorsku… 300 m w głąb ziemi

Tak naprawdę nie wiemy co nas czeka. Dzisiejszy wyjazd jest jedną wielką niewiadomą. Może to i dobrze, bo lepiej się na nic nie nastawiać, żeby się potem nie rozczarować.

Po dotarciu na miejsce przeżywam szok. Moim oczom ukazuje się ogromna dziura w ziemi. Jej wielkość ciężko opisać słowami i liczbami. To trzeba zobaczyć. Aby chociaż w części uzmysłowić rozmiar tej odkrywki, podaję jej wymiary: długość – 3,5 km, szerokość – 1,5 km, głębokość – ponad 300 m! Na żywo robi niesamowite wrażenie! Czytaj dalej

Categories: Rosja | Tagi: , , , | Dodaj komentarz

Rosja 2008 – dzień 16 – Monczegorsk

Dziś poniedziałek. Początek ostatniego tygodnia, jaki spędzimy na Półwyspie Kolskim w Rosji, a zarazem początek trzeciej części naszego wyjazdu – odkrywania „okolicznych” miejscowości. Okolicznych, czyli takich, które są oddalone od Apatytów o ok. 60 – 100 km :).

Droga Apatyty - Murmańsk

Droga Apatyty – Murmańsk w pobliżu Monczegorska

Początek naszej trasy przebiega podobnie, jak nasze praktykowe wyjazdy pod wzgórze Woczelambina. Z Apatytów kierujemy się na zachód, w stronę międzynarodowej drogi E-105, prowadzącej z Murmańska na Krym. Po jej osiągnięciu, tym razem skręcamy jednak na północ, a nie, jak było do tej pory, na południe.

Po kilkunastu kilometrach krajobraz zaczyna się zmieniać. Tajga znika. Zamiast niej nie pojawia się jednak lasotundra, lecz przerażające pustkowie przypominające krajobraz księżycowy. O tym, że jesteśmy na Ziemi, przypominają tylko linie wysokiego napięcia i droga biegnąca jak od linijki.

Czytaj dalej

Categories: Rosja | Tagi: , , | Dodaj komentarz

Rosja 2008 – dzień 15 – Morze Białe, Apatyty

Godzina rozpoczęcia mojej warty z Elą  przypada dość wcześnie, bo o godzinie 5. Nie jest to jednak dla mnie żadnym problemem, bo takie poranne wstawanie w namiocie to coś zupełnie innego niż ciepłe, domowe łóżko. Jest jeszcze jeden dodatkowy plus tej sytuacji: mogę nareszcie obserwować poranny odpływ :).

Na takiej warcie nic specjalnego się nie robi. Poza taszczeniem do obozu wyrzuconych przez morze pni i konarów drzew, rozmawiamy ze sobą i osobami, które obudziły się wcześniej. Warta każdej grupy trwa godzinę, więc po 6 kładę się z powrotem spać.

Czytaj dalej

Categories: Rosja | Tagi: , , , , , | Dodaj komentarz

Rosja 2008 – dzień 14 – Warzuga, Morze Białe, cz.2

To JEDNO drzewo z WIELOMA korzeniami

To JEDNO drzewo z WIELOMA korzeniami

Woda w rzeczce kolorytem nie odbiega od tej, jaką mieliśmy okazję obserwować w pobliżu miejsca naszego obozowiska. Opodal niej znajdują się ciekawe drzewa. Jedno z nich możecie obserwować na zdjęciu obok. Na pierwszy rzut oka mogłoby się wydawać, że to kilka drzewek rosnących obok siebie. Nic bardziej błędnego. To tak naprawdę jedno drzewo z kilkoma korzeniami. Ot, taka ciekawostka natury.

Warzuga

Warzuga

Osaczeni przez komary wracamy do autobusu i kierujemy się w stronę Warzugi – miejscowości „na końcu świata” położonej nad rzeką o tej samej nazwie, u jej ujścia do Morza Białego.

Osada charakteryzuje się przepięknymi drewnianymi domostwami, które, jeśli dobrze pamiętam, zostały odnowione dzięki pomocy Norwegów. To sprawia, że Warzuga ma sympatyczną atmosferę (jeśli tak to można ująć). Nasz przewodnik oprowadza nas po całej miejscowości i opowiada ciekawe rzeczy, które jednak potem wylatują mi szybko z głowy. Czytaj dalej

Categories: Rosja | Tagi: , , , , | Dodaj komentarz

Stwórz darmową stronę albo bloga na WordPress.com.