Estonia

Tallin – za Starym Miastem, dz. 4, cz. 2

Najedzeni opuszczamy Lido po raz ostatni. Kolejny obiad zjemy już w Polsce. Nieopodal centrum handlowego Solaris znajduje się Muzeum Banku Estonii, w którym odnajdziecie zarówno estońskie korony, jak i euro. Ciekawostką jest to, że jest to jedyne miejsce w kraju, w którym do tej pory można wymieniać starą walutę na nową. Dodatkową zaletą muzeum jest fakt, że można je zwiedzać całkowicie za darmo, a na miejscu znajdziemy sklep z pamiątkami. Czytaj dalej

Reklamy
Categories: Estonia | Tagi: , , | Dodaj komentarz

Tallin z wysokości – wzgórze Toompea, dz. 4, cz. 1

Czas się pakować. Rozpoczyna się nasz ostatni dzień w Tallinie. Po porannym śniadaniu wykwaterowujemy się z hostelu, pozostawiając jednocześnie większy bagaż, aby po raz ostatni wyjść na miasto. Długi weekend minął tak szybko, jak się pojawił. Zanim jednak powrócimy do kraju, czeka nas całodzienny spacer po kolejnych interesujących zakątkach estońskiej stolicy. Zatem – chodźmy!

Kamienne mogiły w pobliżu klasztoru Dominikanów, Tallin

Kamienne mogiły w pobliżu klasztoru Dominikanów, Tallin

Jak na złość zaczyna padać. Cóż mamy poradzić. Pozostaje tylko mieć nadzieję, że to przelotne opady i iść dalej. Skręcamy w znany już sobie pasaż św. Katarzyny i podziwiamy zabudowania kompleksu klasztornego Dominikanów z XIII w.

Przybyli oni do Rewla w 1246 r. i uzyskali pozwolenia na wzniesienie klasztoru i kościoła św. Katarzyny. Zakonnicy, poza modlitwą, zajmowali się m.in. handlem rybami oraz warzeniem piwa. Po przyjściu reformacji klasztor został zamknięty, a kościół po siedmiu latach spłonął (Marczuk A., Małkowski J., Tallin, wyd. Astra, Warszawa, 2012).

Czytaj dalej

Categories: Estonia | Tagi: , , , | 2 Komentarze

Tallin klasycznie, dz. 3, cz. 2

Mural na wzgórzu Toompea, Tallin

Mural na wzgórzu Toompea, Tallin

Zatrzymujemy się u zbiegu ulic Lai i Nunne. Naszym oczom ukazuje się zamkowe wzgórze Toompea, a także jeden z budynków, na którym… w 2015 r. umieszczono mural przedstawiający członków estońskiego rządu. Ja wiem, że tynk, którym jest obłożony, z pewnością nie pamięta czasów średniowiecza czy choćby oświecenia, ale czy „sztuka” tego rodzaju jest odpowiednia w tym miejscu? Śmiem w to wątpić.

Pod wątpliwej jakości artystycznym „dziełem”, poniżej zamkowych murów znajduje się niewielki fragment zieleni, na którym zauważamy rzeźbę jelonka. Skąd wzięła się jego figurka w tym miejscu? Okazuje się, że nie została tu postawiona przypadkowo. Jego historię wyjaśni legenda o powstaniu Rewla, czyli Tallina pod starą nazwą :). Czytaj dalej

Categories: Estonia | Tagi: , , , | Dodaj komentarz

Tallin klasycznie, dz. 3, cz. 1

Pobudka! Po dwóch nocach spędzonych w autobusie nareszcie można się wyspać 🙂 . Nie spieszymy się zatem, gdy dzwoni budzik. Mamy wystarczająco dużo czasu na spacer po mieście. Przygotowujemy śniadanie i po skończonym posiłku ruszamy na odkrywanie Tallina!

Od ulicy Vene odchodzi jedna z jej bocznych odnóg – Pühavaimu. Skręcamy w nią, aby po kilku minutach dotrzeć do pierwszej atrakcji dzisiejszego spaceru po mieście – kościoła św. Ducha.

Przed wejściem do świątyni naszą uwagę przykuwa przepiękny zabytkowy zegar, który od niemal 400 lat nieprzerwanie odmierza czas! Ciekawostką jest fakt, że ów czasomierz był pierwszym publicznym zegarem w mieście. Pośrodku jego tarczy znajduje się słońce, a w rogach wizerunki czterech ewangelistów (Marczuk A., Małkowski J., Tallin, wyd. Astra, Warszawa, 2012). Świadomość, że patrzymy na coś co od kilkuset lat nieustannie działa, wyzwala w nas jeszcze większą ciekawość. Wchodzimy do środka.

Zabytkowy zegar na ścianie kościoła św. Ducha, Tallin

Zabytkowy zegar na ścianie kościoła św. Ducha, Tallin, fot. Maja Cybulska

Czytaj dalej

Categories: Estonia | Tagi: , , , | Dodaj komentarz

Deszczowe powitanie – Tallin na dzień dobry, dz. 2

Podróż z Wilna do Tallina mija szybko i przyjemnie. Przez większą część jazdy śpimy, budząc się tylko na chwilę podczas krótkiego postoju w Rydze. Do estońskiej stolicy docieramy ok. 7:30. Z uwagi na położenie Tallina (prawie na 60 stopniu szerokości geograficznej północnej) dopiero zaczyna świtać. Jest zimno, zatem postanawiamy zjeść śniadanie w dworcowej poczekalni.

Gdybym chciał porównać oba dworce: wileński i talliński, to ocena tego pierwszego byłaby zdecydowanie gorsza. Po pierwsze: w Wilnie jest o wiele chłodniej, co wynika z niedogrzania budynku bądź kiepskiej izolacji termicznej. Po drugie: jest o wiele więcej pijaków i bezdomnych. Po trzecie: wizualnie talliński dworzec prezentuje się lepiej niż wileński. Oczekiwanie na przyjazd autokaru w tym miejscu to czysta przyjemność! Czytaj dalej

Categories: Estonia | Tagi: , , , | Dodaj komentarz

Blog na WordPress.com.