Ukraina i Mołdawia, dz. 2, cz. 1 – pierwsze kroki w Kijowie

Podróż ze Lwowa do Kijowa, jak to nocny przejazd, mija szybko i sennie. Około godziny 6.30 budzę się ze snu i na wpół przytomny leżę na swoim pociągowym miejscu. Nawet gdybym nie wstał, nie groziłoby mi jednak przejechanie stacji czy pobudka na docelowym dworcu. Konduktorzy w ukraińskich i – ogólnie – wschodnioeuropejskich pociągach budzą podróżnych przed stacjami, na których zamierzają wysiąść (wspominałem o tym w poprzednim poście, więc teraz tylko przypominam 🙂 ). Czytaj dalej

Reklamy
Categories: Ukraina | Tagi: , , | 2 Komentarze

Ukraina i Mołdawia, dz. 1 – w drodze do Kijowa

Nadszedł w końcu ten dzień. 14 listopada 2015 r., godzina 7:10. Po symbolicznym śniadaniu, z ciężkim plecakiem na plecach wychodzę na przystanek tramwajowy, aby po 20 minutach dotrzeć na krakowski dworzec autobusowy.

Kilka minut po godzinie 8 podjeżdża mój autokar. Swoją podróż do Lwowa, z którego wieczorem odjadę pociągiem do Kijowa, podzieliłem na kilka etapów. Pierwszy z nich właśnie przede mną. To około dwugodzinny przejazd do Rzeszowa. Dlaczego nie od razu do Przemyśla? Z uwagi na duży zapas czasowy, który sobie założyłem. 6 zł wydane na przejazd do stolicy Podkarpacia było wystarczającym argumentem, aby nie spieszyć się i dotrzeć do Lwowa na spokojnie. Czytaj dalej

Categories: Ukraina | Tagi: , , | 3 Komentarze

Ukraina i Mołdawia – przed wyjazdem, a także jak kupować bilety na ukraińskie pociągi

Na hasło „Ukraina” prawie wszyscy mają obecnie jedną odpowiedź: wojna. Poniekąd oczywiście jest to prawda, jednak to, że odnosi się ona do wschodniej części kraju, dla wielu ludzi nie ma żadnego znaczenia. Kraj to kraj i nie ważne czy zachód, czy wschód. Tam jest źle.

Mołdawia? A gdzie to jest? W którym państwie? Czy to jeszcze w Europie, czy już w Azji? Po co tam jedziesz? Między Ukrainą, a Rumunią? Na pewno Cię tam zabiją albo porwą!

W związku z tym, że zeszłoroczny urlop postanowiłem spędzić właśnie w obu tych krajach, podobne komentarze nie były odosobnione. Podróż do dwóch najbiedniejszych krajów Europy z pewnością różni się od zwiedzania rozwiniętych krajów zachodniej Europy, ale w końcu właśnie tego szukam na wschodzie naszego kontynentu. Czytaj dalej

Categories: Mołdawia, Ukraina | Tagi: , , | Dodaj komentarz

Tallin – za Starym Miastem, dz. 4, cz. 2

Najedzeni opuszczamy Lido po raz ostatni. Kolejny obiad zjemy już w Polsce. Nieopodal centrum handlowego Solaris znajduje się Muzeum Banku Estonii, w którym odnajdziecie zarówno estońskie korony, jak i euro. Ciekawostką jest to, że jest to jedyne miejsce w kraju, w którym do tej pory można wymieniać starą walutę na nową. Dodatkową zaletą muzeum jest fakt, że można je zwiedzać całkowicie za darmo, a na miejscu znajdziemy sklep z pamiątkami. Czytaj dalej

Categories: Estonia | Tagi: , , | Dodaj komentarz

Tallin z wysokości – wzgórze Toompea, dz. 4, cz. 1

Czas się pakować. Rozpoczyna się nasz ostatni dzień w Tallinie. Po porannym śniadaniu wykwaterowujemy się z hostelu, pozostawiając jednocześnie większy bagaż, aby po raz ostatni wyjść na miasto. Długi weekend minął tak szybko, jak się pojawił. Zanim jednak powrócimy do kraju, czeka nas całodzienny spacer po kolejnych interesujących zakątkach estońskiej stolicy. Zatem – chodźmy!

Kamienne mogiły w pobliżu klasztoru Dominikanów, Tallin

Kamienne mogiły w pobliżu klasztoru Dominikanów, Tallin

Jak na złość zaczyna padać. Cóż mamy poradzić. Pozostaje tylko mieć nadzieję, że to przelotne opady i iść dalej. Skręcamy w znany już sobie pasaż św. Katarzyny i podziwiamy zabudowania kompleksu klasztornego Dominikanów z XIII w.

Przybyli oni do Rewla w 1246 r. i uzyskali pozwolenia na wzniesienie klasztoru i kościoła św. Katarzyny. Zakonnicy, poza modlitwą, zajmowali się m.in. handlem rybami oraz warzeniem piwa. Po przyjściu reformacji klasztor został zamknięty, a kościół po siedmiu latach spłonął (Marczuk A., Małkowski J., Tallin, wyd. Astra, Warszawa, 2012).

Czytaj dalej

Categories: Estonia | Tagi: , , , | 2 Komentarze

Tallin klasycznie, dz. 3, cz. 2

Mural na wzgórzu Toompea, Tallin

Mural na wzgórzu Toompea, Tallin

Zatrzymujemy się u zbiegu ulic Lai i Nunne. Naszym oczom ukazuje się zamkowe wzgórze Toompea, a także jeden z budynków, na którym… w 2015 r. umieszczono mural przedstawiający członków estońskiego rządu. Ja wiem, że tynk, którym jest obłożony, z pewnością nie pamięta czasów średniowiecza czy choćby oświecenia, ale czy „sztuka” tego rodzaju jest odpowiednia w tym miejscu? Śmiem w to wątpić.

Pod wątpliwej jakości artystycznym „dziełem”, poniżej zamkowych murów znajduje się niewielki fragment zieleni, na którym zauważamy rzeźbę jelonka. Skąd wzięła się jego figurka w tym miejscu? Okazuje się, że nie została tu postawiona przypadkowo. Jego historię wyjaśni legenda o powstaniu Rewla, czyli Tallina pod starą nazwą :). Czytaj dalej

Categories: Estonia | Tagi: , , , | Dodaj komentarz

Tallin klasycznie, dz. 3, cz. 1

Pobudka! Po dwóch nocach spędzonych w autobusie nareszcie można się wyspać 🙂 . Nie spieszymy się zatem, gdy dzwoni budzik. Mamy wystarczająco dużo czasu na spacer po mieście. Przygotowujemy śniadanie i po skończonym posiłku ruszamy na odkrywanie Tallina!

Od ulicy Vene odchodzi jedna z jej bocznych odnóg – Pühavaimu. Skręcamy w nią, aby po kilku minutach dotrzeć do pierwszej atrakcji dzisiejszego spaceru po mieście – kościoła św. Ducha.

Przed wejściem do świątyni naszą uwagę przykuwa przepiękny zabytkowy zegar, który od niemal 400 lat nieprzerwanie odmierza czas! Ciekawostką jest fakt, że ów czasomierz był pierwszym publicznym zegarem w mieście. Pośrodku jego tarczy znajduje się słońce, a w rogach wizerunki czterech ewangelistów (Marczuk A., Małkowski J., Tallin, wyd. Astra, Warszawa, 2012). Świadomość, że patrzymy na coś co od kilkuset lat nieustannie działa, wyzwala w nas jeszcze większą ciekawość. Wchodzimy do środka.

Zabytkowy zegar na ścianie kościoła św. Ducha, Tallin

Zabytkowy zegar na ścianie kościoła św. Ducha, Tallin, fot. Maja Cybulska

Czytaj dalej

Categories: Estonia | Tagi: , , , | Dodaj komentarz

Deszczowe powitanie – Tallin na dzień dobry, dz. 2

Podróż z Wilna do Tallina mija szybko i przyjemnie. Przez większą część jazdy śpimy, budząc się tylko na chwilę podczas krótkiego postoju w Rydze. Do estońskiej stolicy docieramy ok. 7:30. Z uwagi na położenie Tallina (prawie na 60 stopniu szerokości geograficznej północnej) dopiero zaczyna świtać. Jest zimno, zatem postanawiamy zjeść śniadanie w dworcowej poczekalni.

Gdybym chciał porównać oba dworce: wileński i talliński, to ocena tego pierwszego byłaby zdecydowanie gorsza. Po pierwsze: w Wilnie jest o wiele chłodniej, co wynika z niedogrzania budynku bądź kiepskiej izolacji termicznej. Po drugie: jest o wiele więcej pijaków i bezdomnych. Po trzecie: wizualnie talliński dworzec prezentuje się lepiej niż wileński. Oczekiwanie na przyjazd autokaru w tym miejscu to czysta przyjemność! Czytaj dalej

Categories: Estonia | Tagi: , , , | Dodaj komentarz

Mogielica z Przełęczy Rydza-Śmigłego

Najwyższy szczyt Beskidu Wyspowego – Mogielicę – można zdobywać, podchodząc od każdej strony świata. Jeśli jednak dzień jest krótki albo nasz budzik nie zadzwonił na czas, najlepszą opcją będzie wybór szlaku zielonego prowadzącego na szczyt od południa. Szlak nosi imię Leopolda Węgrzynowicza – nieżyjącego już nauczyciela i propagatora krajoznawstwa szkolnego, mieszkańca Dobrej k. Limanowej. Z Przełęczy Rydza-Śmigłego dostaniemy się nim na górę w ok. 2 godziny, po drodze mijając m.in. wychodnie piaskowca karpackiego (Zbójnicki Stół) oraz malowniczą polanę Wyżnikówka.

Z uwagi na lokalizację przełęczy i jej dostępność komunikacyjną, trasę polecam w szczególności turystom zmotoryzowanym. W przeciwnym wypadku można spróbować dojechać do Jurkowa i stamtąd zdobyć Mogielicę, a następnie zejść na Przełęcz Rydza-Śmigłego i dalej – asfaltową drogą z powrotem do Jurkowa. Wybór pozostawiam Wam, jednak muszę przypomnieć, iż kilkukilometrowy spacer po asfalcie do przyjemności nie należy, zatem jeśli mamy taką możliwość, lepiej podjechać na przełęcz.

Chcąc pokazać Wam uroki szlaków o każdej z pór roku, fotografie, które zamieściłem we wpisie, pochodzą z kilku różnych wypadów na przestrzeni ostatnich lat: w zimie i na wiosnę. Częstujcie się! 😉

Nasza trasa biegnie następująco (kolor czcionki oznacza kolor szlaku): 

Przełęcz Rydza-Śmigłego – Mogielica

Mogielica – Słopnice Królewskie

Słopnice Królewskie – Przełęcz Rydza-Śmigłego

Trasa Przełęcz E. Rydza-Śmigłego – Przełęcz E. Rydza-Śmigłego w serwisie mapa-turystyczna.pl

Czytaj dalej

Categories: Beskid Wyspowy, Górskie szlaki | Tagi: , , | Dodaj komentarz

Jurków – Ćwilin – Mszana Dolna

Stęskniony za śniegiem postanowiłem poszukać zimy w miejscu, gdzie prawdopodobieństwo jej wystąpienia jest największe, a więc w górach. Długo zastanawiałem się nad ostatecznym celem sobotniej wycieczki. Miało być krótko, prosto i przyjemnie. Dzień nie wydłużył się jeszcze na tyle, aby można było odbyć poważniejszą wyprawę, zatem na górę do zdobycia wybrałem nieodwiedzany przeze mnie od kilku lat Ćwilin (1072 m n.p.m.) – drugie (po Mogielicy) najwyższe wzniesienie przepięknego Beskidu Wyspowego.

Na górę można dostać się idąc od północy, południa, wschodu i zachodu. Najłatwiejszy szlak prowadzący na Ćwilin wyznakowano kolorem żółtym. Wiedzie z Mszany Dolnej przez wierzchołek Czarnego Działu. Najtrudniejszy, a zarazem jeden z najbardziej stromych szlaków w polskich Beskidach, prowadzi z Przełęczy Gruszowiec (kolor niebieski). Zimą, idąc bez kijków, możecie mieć problemy z jego przejściem. Trasa krótka o umiarkowanej stromiźnie wiedzie na Ćwilin z Jurkowa (szlak niebieski).

Po zaznajomieniu się z rozkładem jazdy busów, a także przestudiowaniu czasów przejść, zdecydowałem się wybrać ostateczny wariant wycieczki.

Nasza trasa biegnie następująco (kolor czcionki oznacza kolor szlaku): 

Jurków – Ćwilin

Ćwilin – Czarny Dział – Mszana Dolna

Trasa Konina ↔ Lubomierz w serwisie mapa-turystyczna.pl

Czytaj dalej

Categories: Beskid Wyspowy, Górskie szlaki | Tagi: , , | Dodaj komentarz

Stwórz darmową stronę albo bloga na WordPress.com.