Niedźwiedzi połów na Kamczatce

Kamczatka to kraina wulkanów i jedno z najdzikszych miejsc na Ziemi. Właśnie nad brzegiem jednego z jezior – Kurylskiego, będącego zalanym kraterem wygasłego wulkanu, istnieje miejsce, w którym połowy na łososie urządzają sobie niedźwiedzie.

Być na Kamczatce i nie spotkać niedźwiedzia to tak, jak być w Australii i nie spotkać kangura. Widok tych drapieżników raczących się rybami (nawet na częściowo kontrolowanym terenie) pozostaje na zawsze w pamięci. Mówią, że na brzegu jeziora może zbierać się nawet do dwustu niedźwiedzi.

Niedźwiedzie przy pomoście

Niedźwiedzie przy pomoście

Ryby gromadzą się w pobliżu zapory, ustawionej tutaj przez pracowników rezerwatu. Nie bez powodu, ponieważ w tym samym miejscu zbierają się także niedźwiedzie zwabione łatwą zdobyczą.

Skąd łososie nad brzegiem jeziora? Przypłynęły tutaj na tarło, kierując się w górę rzeki. Niestety – czeka tu na nich pułapka w postaci głodnych misiów, którym w łowach pomaga wspomniana wcześniej zapora. Woda jest na tyle przejrzysta, że niedźwiedzie swobodnie wyłapują swe ofiary.

Czasami miśki odwracają się w stronę fotografów, którzy wykorzystują istniejący tutaj pomost, aby wykonać jak najlepsze ujęcia. Gdy niedźwiedzie niebezpiecznie zbliżą się do ludzi (między wodą, a pomostem wystarczy im jeden skok i robi się momentalnie groźnie), do akcji wkracza pracownik i przywołuje niedźwiedzia do porządku (widok broni jest wystarczający, aby drapieżniki ponownie zainteresowały się rybami).

Małe niedźwiadki

Małe niedźwiadki

Na brzegu jeziora na posiłek czekają już małe niedźwiadki. Na pewno nie będą głodne. Ryby występują tu w takich ilościach, że nie zabraknie ich dla nikogo.

Posiłek

Posiłek

Pora zabrać się do konsumpcji. Na początku niedźwiedź usuwa z ryby skórę. Robi to nadzwyczaj łatwo, tak jakby obierał skórkę z banana. Następnie delektuje się zdobyczą, trzymając ją jak loda i swobodnie obgryzając. Z ryb bardzo często „wysypują się” duże ilości ikry, co dla niedźwiedzi jest lekko denerwujące. Cóż… nie wiedzą co najlepsze. W końcu kawior jest taki pyszny :).

Będąc na pomoście, należy zawsze przestrzegać instrukcji bezpieczeństwa. W przeciwnym wypadku może dojść do tragedii. W końcu niedźwiedzie to nie misie z bajek, tylko urodzeni zabójcy.

Wyjaśnienie w kwestii zapory: jest w niej przepust dla ryb. Przepływają nim w celu odbycia tarła (jak wcześniej wspomniałem). Po złożeniu ikry i powrocie do oceanu zapory są zamykane, aby młode łososie mogły spokojnie dorosnąć, nie niepokojone przez drapieżniki.

W pobliżu zapory nie ma kłusowników. Miejsce to jest bardzo dokładnie kontrolowane, aby nikt postronny nie podkradał pożywienia misiom :).

20130816_kamchatka_193 (1024x682) 20130816_kamchatka_170 (1024x682) 20130816_kamchatka_161 (1024x682)

Autorem opisu i wszystkich zdjęć jest Sergey Dolya. Na Jego stronie możecie także obejrzeć resztę fotografii.

Inspiracją dla tego i innych artykułów z kategorii „Wschód” jest blog English Russia

Reklamy
Categories: Przyroda | Tagi: , , | Dodaj komentarz

Zobacz wpisy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

Stwórz darmową stronę albo bloga na WordPress.com.

%d blogerów lubi to: