Lwowskie podziemia

Lwów kojarzy się nam wszystkim, i bardzo słusznie, z pięknymi zabytkami. Chciałbym jednak, abyście teraz spojrzeli na to miasto z innej perspektywy. Z perspektywy podziemnych korytarzy tworzących system, o jakim nie wie przeważająca ilość turystów, którzy je odwiedzają.

We Lwowie są osoby, które proponują zwiedzanie podziemi miasta, ale taka przygoda nie ma nic wspólnego z prawdziwym systemem korytarzy biegnących pod „grodem księcia Lwa”. Wycieczki takie kończą się zejściem do piwnic i opowieściami o niestworzonych egzekucjach i torturach, jakie miały w nich miejsce.

Naszą wędrówkę odbędziemy „brzegiem koryta” największej podziemnej rzeki na Ukrainie – Pełtwi, którą jeszcze w XIX w. można było oglądać na powierzchni w centrum miasta.

W średniowieczu, podczas rozbudowy miasta, rzeka pełniła funkcję żeglowną oraz obronną (wodą z Pełtwi wypełniano fosy miejskie od północnej i zachodniej strony). W lwowskich stawach hodowano także ryby. Niestety, z czasem fetor z rozlewisk rzeki stał się nie do zniesienia. W połowie XIX w. rzekę postanowiono połączyć z kanalizacją miejską i przenieść pod ziemię.

Podziemna rzeka Pełtew

Podziemna rzeka Pełtew – to, co zwisa z góry to nie stalaktyty, ale korzenie drzew, które rosną na powierzchni ziemi.

Początkowa długość podziemnego systemu odprowadzania ścieków, którego częścią stała się Pełtew, w 1870 r. wynosiła 15 km. Tuż przed wybuchem II Wojny Światowej, w 1939 r. przekroczyła już 150 km! Cały system został zaprojektowany przez Austriaków. Dlaczego akurat przez nich? Odpowiedź jest bardzo prosta – Lwów był wówczas pod zaborem austriackim.

Podziemna rzeka Pełtew

Podziemna rzeka Pełtew

Historia kanałów podczas II Wojny Światowej jest równie interesująca. Pamiętacie film „W ciemności” z 2011 r., w reżyserii Agnieszki Holland? Jego akcja rozgrywa się właśnie we lwowskich kanałach, w których ukrywali się Żydzi. Co prawda film był kręcony w Łodzi, ale jest oparty na prawdziwej, wojennej rzeczywistości miasta Lwowa. Niestety nie można stwierdzić, gdzie dokładnie znajdowały się kryjówki Żydów, gdyż nie ma na ten temat żadnej informacji.

Podziemna rzeka Pełtew

Podziemna rzeka Pełtew

Podczas wojny wejścia do kanałów nie były specjalnie zabezpieczone. Było ich bardzo dużo i praktycznie każdy mógł tam wejść. Obecnie, ze względu na obowiązujące przepisy, bez zezwolenia jest to niemożliwe. „Dzikie” wejścia do podziemi zostały z oczywistych przyczyn zamurowane.

Jako że podziemna rzeka Pełtew to tak naprawdę jeden wielki ściek, kanałami nie da się spacerować z czystą przyjemnością (i w przenośni i dosłownie „czystą” :D). Odór, jaki wydziela rzeka, jest okropny. W najlepszym wypadku można co najwyżej powiedzieć, że „powietrze nie jest świeże”, ale to tylko w niektórych miejscach.

Bunkier Loshina

Loshina

Podziemia lwowskie to nie tylko kanały. Chciałbym Wam teraz przedstawić równie interesujący, co zagadkowy obiekt. To Loshina, byłe Centrum Łączności Wojskowej, zbudowane w latach 60 XX w., a opuszczone w latach 90 tego samego stulecia. Wszystkie wejścia do tego tajnego obiektu zostały zamurowane… z wyjątkiem jednego. Obecnie jest podtapiany przez wody gruntowe.

Bunkier posiadał 8 wejść poziomych oraz 2 pionowe. Wejścia z długich korytarzy prowadzą do pomieszczeń. Niektóre z nich zostały przystosowane do przeżycia przez dłuższy czas w sytuacji, gdyby zachodziła taka potrzeba (na zasadzie schronu).

Gdy już więc będziecie znów we Lwowie, pamiętajcie o tym, że tam – pod ziemią istnieje jego druga, podziemna strona, która wciąż skrywa niejedną tajemnicę.

Autorem opisu i wszystkich zdjęć jest Vladislav Vozniuck. Na Jego stronie możecie także obejrzeć resztę zdjęć.

O historii zagospodarowania rzeki Pełtwi i jej perspektywach na przyszłość możecie przeczytać na tej stronie (artykuł w języku polskim).

Inspiracją dla tego i innych artykułów z kategorii „Wschód” jest blog English Russia

Reklamy
Categories: O tym się nie mówi | Tagi: , , , | 5 Komentarzy

Zobacz wpisy

5 thoughts on “Lwowskie podziemia

  1. Aga

    Świetna sprawa. Jak załatwiliście wejście tam?

  2. Cześć,

    Niestety osobiście nie mieliśmy przyjemności tam wejść. Opis podziemi pochodzi ze strony Vladislava Vozniuka. Można do niego napisać maila, choć, biorąc pod uwagę relacje z innych miejsc, które odwiedza, podejrzewam, że nie jest to do końca legalne i załatwić w „normalny” sposób się tego nie da 🙂
    W razie pytań, jego e-mail to: proststudent@mail.ru
    Pozdrawiam!

  3. Ciekawy teskt, przywodzi na myśl Lwów z powieści Krajewskiego, mroczny i zakazany. Wędrówki po kanałach nie mogę wyobrazić sobie choćby z powodu fetoru:)

  4. Pingback: Rubaszny Rubens | f6862

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

Blog na WordPress.com.

%d blogerów lubi to: