Witajcie!

Jestem Paweł.

Znajdziecie tu relacje z moich podróży: tych najbliższych, bliższych i trochę dalszych. Poza tym, na blogu będą umieszczane ciekawe informacje o krajach Europy Wschodniej, z różnych powodów pomijanych w ogólnopolskich mediach. Moją intencją nie jest sprawić, aby każdy z Was stał się rusofilem czy ukrainofilem, ale by pokazać Wschód z innej, mniej znanej powszechnie strony.

Skąd pomysł na tą stronę? Skąd moje zainteresowania akurat państwami wschodniej Europy? O tym wszystkim możecie przeczytać na stronie „O mnie”.

Wszystkie artykuły oraz zdjęcia z kategorii „Wschód” pochodzą z zewnętrznych źródeł i posiadam od ich autorów zezwolenie na publikację (tłumaczenia). Pozostałe zdjęcia i wpisy na blogu są mojego autorstwa (chyba że zaznaczono inaczej).

Jeśli zauważycie, że któryś z linków nie działa albo wyprowadza na manowce, bardzo Was proszę o informację zwrotną. Pozwoli mi to stale uaktualniać odnośniki, a przy coraz większej ilości postów trudno kontrolować je wszystkie na bieżąco.

Wszystkie opisy wypraw i informacje w nich zawarte były aktualne na dzień opublikowania wpisu. Wszelkie dane dotyczące godzin otwarcia obiektów/cenników wejść, a także otwarcia/zamknięcia szlaków górskich polecam sprawdzać na stronach tychże obiektów, parków narodowych itp. Z góry bardzo Wam dziękuję!

Zapraszam!

18 komentarzy

18 thoughts on “Witajcie!

  1. Witam
    Bardzo ciekawie się zaczyna. Od lat ciągnie mnie na wschód i staram się od czasu do czasu odbywać wyprawy w tamtym kierunku. Tutaj akurat cieszę się że mieszkam w Przemyślu skąd blisko mam do ukraińskiej granicy.
    Pozdrawiam serdecznie i życzę jak najwięcej podroży na mistyczny wschód

    • Witam serdecznie!
      Dziękuję. Ja również życzę częstych podróży na wschód, a w szczególności w Karpaty Wschodnie, żeby połączyć dwie przyjemności. Już nie pamiętam jak długo wybieram się w Gorgany i Czarnohorę, a i rumuńskie góry są na mojej liście, więc z uwagą będę śledził Twój blog. Co się odwlecze, to nie uciecze.🙂
      Pozdrawiam!

      • tevezinio10

        Tak masz rację, przyjemności wschodu trzeba dawkować pomału i rozważnie abyśmy nic tam nie przegapili. Osobiście dopiero pewnie w czerwcu wybiorę się ponownie w tamtym kierunku.
        Pozdrawiam serdecznie

  2. Саша

    Восток – дело тонкое🙂

  3. Grzegorz

    Świetny blog. Dużo wartosciowych informacji i ciekawych faktów.😉 Szkoda,że większość ludzi boi się realizować swoje pasje z takim rozmachem.

  4. Świetnie, że prowadzicie blog🙂 dobrze Wam idzie! wszystkiego dobrego !

  5. Jestem ciekawa co będzie dalej😀
    Ja mam w planach Toubkal http://www.adventure24.pl/jebel-toubkal-4167-m-atlas-wysoki-maroko🙂

  6. Witam wszystkich🙂 Uwielbiam wschód, ostatnie wakacje spędziłam we Lwowie, Rumuni ( Bukowina) , Mołdawia (Kiszyniów -Milesti Mici),Kanion BIcaz, zamki Drakuli itd,.W 2014 Albania ( Saranda) całe Bałkany razem z Macedonia .Polecam wszystkim – wschód jest cudowny i zaskakujący ! Wczesniej miała okazje odwiedzic jeszcze Gruzje ( Tibilisi, Bakuriani ) oraz niezapominany Uzbekistan ( Samarkanda,Buhara,Taszient ) Służe rada , mogę podesłać mapki itd. W tym roku wybieram sie na paro dniowy wypad do Truskawców🙂 Pozdrawiam🙂

    • To prawda. Wschód jest niesamowicie pociągający. Nie pozostaje życzyć nic innego, jak tylko kolejnych lat fascynujących podróży i odkrywania coraz to nowych miejsc. Z krajów, które Pani wymieniła, miałem ostatnio przyjemność odwiedzić Mołdawię – chyba najmniej popularny wśród turystów kraj Europy. I może dlatego, mimo że atrakcji turystycznych sensu stricto nie ma tam zbyt wiele, jest w nim coś takiego, co pociąga. Pozdrawiam!

  7. Iwona Kus

    Witam pisze Pan ze w wode mozna zaopatrywac w wystepujacych źrodlach sie na trasie GSB. Na pewno to bezpieczne. ?
    Czy po trasie w nocy natknął sie Pan na jakies zwierzeta tzn. Czy Panu przeszksxzaly podcczas wieczornego odpoczynku?
    Czy w razie wypsdku jest problem z wezwaniem pomocy – mam uvezpieczenie oplacone w pttk i prywatne. ?

    • Jeśli chodzi o wodę, to nie miałem żadnych problemów zdrowotnych związanych z jej piciem na szlaku.
      Zwierząt w nocy praktycznie nie spotkałem, gdyż w większości przypadków nocowałem w schroniskach, więc nie było z tym żadnych problemów. Jeśli zamierza Pani nocować w namiocie na szlaku, to prawdopodobieństwo spotkania dzikich zwierząt jest większe. W takim przypadku wieczorami i w nocy mogą hałasować, a czy utrudni to zaśnięcie, to już zależy od umiejętności (nie)zwracania uwagi na odgłosy😉.
      Problemów z wezwaniem pomocy nie powinno być, oczywiście w przypadku, gdy mamy zasięg telefonu komórkowego. W niektórych miejscach (szczególnie w Beskidzie Niskim) może być z tym problem.
      Pozdrawiam.

  8. Cześć,
    Dzięki za stworzenie strony o GSB. Gdy pierwszy raz usłyszałem o tym szlaku, to od tej pory mam ją w zakładkach, gdyż przejście tym szlakiem stało się jednym z moich marzeń🙂.
    W przeciwieństwie jednak do Ciebie mam zamiar przejść z Wołosate do Ustronia, a następnie do domu, co powinno mi zająć dodatkowy dzień.
    W ubiegłym roku udało mi się przejść Camino Frances i jestem ciekawy który z tych szlaków będzie cięższy.
    Wyjście z Wołosate, planuję na niedzielę 17 lipca.
    Pozdrawiam
    Grzegorz

    • Cześć🙂
      Cóż, Camino Frances nie szedłem, więc nie mam porównania. W końcu to inny klimat, przewyższenia, itp.
      Jeśli chodzi o wędrówkę GSB w drugą stronę, to nie ma specjalnej różnicy poza kierunkiem w którym się idzie😉. No, może poza tym, że idąc od Wołosatego w stronę Ustronia, zmierza się w stronę „cywilizacji”, a spokojny odcinek przez Beskid Niski ma się w pierwszej części trasy.
      Życzę zatem powodzenia i pozdrawiam!🙂
      Paweł

  9. Szymon Manias

    Cześć, mam techniczne pytanie. W jakim języku się komunikowałeś podczas podróży po Zachodniej Ukrainie? Znasz ukraiński? Czy użycie rosyjskiego jest w dobrym tonie, czy spotkałeś się z negatywnymi reakcjami ludzi ze Lwowa i okolic, mówiąc po rosyjsku?
    Czy w hotelach, restauracjach itp. można liczyć chociaż na jaka taka znajomość jęz. angielskiego personelu?

    • Cześć,

      Co do języka, w którym się komunikowałem w zachodniej Ukrainie, to bywało różnie. Nie znam ukraińskiego. Po ukraińsku potrafię powiedzieć „dzień dobry”, „do widzenia” i „dziękuję”, więc tam gdzie wystarczyły te słowa, po prostu tak wyglądała komunikacja. Jeśli trzeba było powiedzieć coś więcej, to najpierw używałem polskiego, a dopiero na końcu rosyjskiego. Nie spotkałem się z negatywnymi reakcjami, ale zapewne wynikało to z tego, że mówiąc po polsku, Ukraińcy orientowali się, że nie jestem z Rosji (moi znajomi, którzy najpierw używali rosyjskiego, zauważali zniesmaczenie na twarzach Ukraińców, które znikało po zorientowaniu się, że są z Polski), więc coś jest na rzeczy.
      Ze znajomością języka angielskiego w zachodniej Ukrainie jest słabo. Poza Lwowem spotkać kogoś mówiącego w tym języku wciąż jest ciężko. We lwowskich hotelach, a nawet hostelach (szczególnie tych położonych w centrum) z komunikacją po angielsku nie powinno być problemu, zarówno w restauracjach, jak i hotelach, choć wyjątki, wiadomo, się zdarzają. W języku polskim też w wielu miejscach można się dogadać, więc bez obaw – w którymś z tych trzech języków z pewnością uda się dogadać.

      Pozdrawiam🙂

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

Stwórz darmową stronę albo bloga na WordPress.com.

Obserwuj

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.

Dołącz do 27 obserwujących.